piątek, 27 lutego 2015
Little pony
Little pony...x 2 ("rodzinny i przedszkolny" ;-) zdjęcia przeleżały jakiś rok w schowku, by przypadkiem zostały przeze mnie w końcu odnalezione.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Mężulkowomarcelkowy :)
Ten tort, jest tortem szczególnym. Wykonał go mój mąż ( sam od A do Z), moja rola polegała wyłącznie na zbieraniu resztek szczęki z podłogi w niedowierzaniu ;-)
Także, chwalę się, bo jestem dumna! :)) Pierwszy tort mojego B.
Z dedykacją urodzinową od Olafa i Swena dla Marcelki.
Tort jest wynikiem chęci udowodnienia, że: dla chcącego nic trudnego! A jakże! Poniżej dowód:)
Także, chwalę się, bo jestem dumna! :)) Pierwszy tort mojego B.
Z dedykacją urodzinową od Olafa i Swena dla Marcelki.
Tort jest wynikiem chęci udowodnienia, że: dla chcącego nic trudnego! A jakże! Poniżej dowód:)
niedziela, 14 grudnia 2014
Monster truck
Żółte 8 kilo szczęścia Miłosza, czyli mój pierwszy tort, który pokonał grawitację! ;) mniej więcej 30 x 30 cm...jednym słowem był wielki :)
czwartek, 16 października 2014
piątek, 10 października 2014
Czołg T-34
Dla tych, którym nazwa czołgu nic nie mówi, to po prostu RUDY 102 :)
Ogromny tort, stanowiący dla mnie nie lada wyzwanie. Rzeźbienie i lepienie odbywało się na wzór zdjęcia realnego czołgu. Wykonując go przez przez te kilkanaście godzin, czułam wielką presję. Zależało mi, by spełnił moje wysokie oczekiwania względem niego. Czuję to rzecz jasna przy każdym torcie, jednak w tym przypadku to było coś więcej...:)
Zdjęcia zawdzięczam Tomkowi, dzięki!:)
Ogromny tort, stanowiący dla mnie nie lada wyzwanie. Rzeźbienie i lepienie odbywało się na wzór zdjęcia realnego czołgu. Wykonując go przez przez te kilkanaście godzin, czułam wielką presję. Zależało mi, by spełnił moje wysokie oczekiwania względem niego. Czuję to rzecz jasna przy każdym torcie, jednak w tym przypadku to było coś więcej...:)
Zdjęcia zawdzięczam Tomkowi, dzięki!:)
środa, 8 października 2014
Pingwiny z Madagaskaru
Ho ho ho! Dawno mnie tu nie było...kurz już zdmuchnięty, więc można działać.
Po ogromnie długaśnej przerwie, stworzyłam tort, który wzbudził rozbawienie u mojej kochanej Rodzinki, tym samym cel został osiągnięty! :)ze specjalną dedykacją urodzinową dla mojego kochanego Teścia.
Tort został zjedzony, a pingwiny zyskały honorowe miejsce na półce pośród kolekcji modeli śmigłowców, samolotów itp.... jakby nie patrzeć, pingwiny chyba doskonale radziły sobie z prowadzeniem samolotu, dobrze pamiętam?:P
Po ogromnie długaśnej przerwie, stworzyłam tort, który wzbudził rozbawienie u mojej kochanej Rodzinki, tym samym cel został osiągnięty! :)ze specjalną dedykacją urodzinową dla mojego kochanego Teścia.
Tort został zjedzony, a pingwiny zyskały honorowe miejsce na półce pośród kolekcji modeli śmigłowców, samolotów itp.... jakby nie patrzeć, pingwiny chyba doskonale radziły sobie z prowadzeniem samolotu, dobrze pamiętam?:P
Subskrybuj:
Posty (Atom)




